wtorek, 31 marca 2015

Pocztówka z Porto






Chyba czas tu powrócić. Na zaproszenie: Wyciągnięta z szuflady - pocztówka z Porto.































Porto. 26.03 - 28.03 2015r.




sobota, 8 listopada 2014

Beskid Żywiecki - od Pilska po Rysiankę






"Pakuj mandżur, jedziemy w góry! " zakrzyknął do słuchawki telefonu Kuba pewnego październikowego dnia. W tym czasie piękna pogoda wygoniła z domów i mieszkań chyba wszystkich "ludzi gór", więc rezerwacja choćby jednego miejsca w jakimkolwiek schronisku w polskich górach graniczyła z cudem. Oczywiście wyjazdy z Kubą bez dreszczyka nieprzewidywalnych emocji nie mają miejsca - zdecydowaliśmy się więc "w ciemno" pojechać do Sopotni Wielkiej i udać się na Pilsko, licząc na tzw. "glebę" w Schronisku na Hali Miziowej. Po dojściu na miejsce, sympatyczna recepcjonistka zaskoczyła nas pozytywną wiadomością - są 4 wolne łóżka dla całej naszej "drużyny"! Cóż za szczęście! :)

Zostawiliśmy więc nasze olbrzymie plecaki (wyposażone w śpiwory i karimaty!) i udaliśmy się na spokojnie na szczyt Pilska. Wieczorem bezczelnie ignorując oglądany przez wszystkich mecz Polska-Niemcy świętowaliśmy urodziny Kuby. Rano nieco wymięci i z lekka niedospani wyruszyliśmy do Schroniska położonego na pięknej Hali - Rysiance. Tam - świąteczny obiad i kąpiel w promieniach jesiennego słońca i dalej... Hala i Przełęcz Pawlusia, Romanka (przepiękny rezerwat!!), Kotarnica i po prawie 3 godzinach marszu... Sopotnia Wielka.




































A i bym zapomniał! Oczywiście wielkie podziękowania za wspaniałe towarzystwo dla całej ekipy - Zydzia, Wiosny i Złotego.

To nie koniec zdjęć z tej wycieczki.

Niech no tylko wrócę do Krakowa... :)



czwartek, 11 września 2014

Tatry - po raz pierwszy!

(W tym roku)


Jest wielce prawdopodobne, że z tutejszym blogiem niebawem przyjdzie pora się rozstać. W związku z utworzeniem mojej strony internetowej: www.mirekzak.pl postanowiłem prowadzić tam również swojego bloga. Zapraszam więc na: http://mirekzak.pl/essays/

Fotograficznie – ostatnio dzieje się bardzo wiele. Głównie w ramach mojej pracy w Muzeum Narodowym, ale nie tylko… To wszystko sprawia, że moja głowa pełna jest nowych inspiracji, celów i fotograficznych zadań. Na realizację planów (mam nadzieję) przyjdzie pora. Póki co, dla złapania oddechu udało się wreszcie uciec w ukochane góry. Co prawda pogoda nie była naszym sprzymierzeńcem do górskiej wspinaczki i w czasie, gdy z kolegą byliśmy na przełęczy między Giewontem, a Kopą Kondracką – w Zakopanym miało miejsce potężne oberwanie chmury, ale jak wiadomo – nieprzyjazne chmury, są często wyjątkowo fotogeniczne, więc absolutnie nie mogliśmy narzekać…

Zapraszam!
















niedziela, 4 maja 2014

Tapeta z rzepakiem






Przepis na "tapetowy" krajobraz z rzepakiem? 
1. Kwitnący rzepak
2. Niebo tuż przed/po burzy
3. Szczypta słońca. 






niedziela, 23 marca 2014

Fotograficzna biżuteria

W przerwie od przygotowań do zbliżającej się fotowyprawy mała fotograficzna ciekawostka - pierwszy w Polsce i pewnie jak na razie jeden z nielicznych w Europie - najmniejszy referencyjny wzorzec barwny.
Na tabliczce wykonanej z lotniczego aluminium o powierzchni ok. 20x17mm umieszczono wszystkie 18 pól barwnych z popularnego ColorChecker'a firmy X-Rite i aż 12 pól szarych (każdy po ok. 3mm).
Urocza biżuteria dla zakręconych w temacie zarządzania kolorem makro-fotografów! :)









poniedziałek, 24 lutego 2014

Pracowite niedziele

Zapewne część osób odwiedzających tego bloga wie o mojej "działalności dydaktycznej" w dziedzinie fotografii. Wiem też, że część moich słuchaczy ze szkoły policealnej i studentów podyplomowych  tutaj zagląda, czas więc ukazać kulisy naszej pracy zwłaszcza, że w ostatnią niedziele wyszliśmy z sal wykładowych do studia fotograficznego, gdzie każdy mógł spróbować swoich sił w studyjnej fotografii portretowej.
W tym miejscu szczególne podziękowania należą się naszym modelom - Kasi, Dominikowi i Sebastianowi, bez których nasze praktyczne zajęcia, nie miały by na pewno takiej energii, a w ostatnią niedziele na pewno jej nie brakowało.
Po pracy korzystając z pięknej pogody, znalazła się też chwila na krótki spacer nad Wisłę - z nad której ostatnie 3 zdjęcia.
























niedziela, 9 lutego 2014

Kraków z dachu MNK

Przy okazji wykonywania piątkowego fotoreportażu z oprowadzania w galerii Głównego Gmachu Muzeum Narodowego w Krakowie, pojawiła się bardzo niespodziewanie i spontanicznie możliwość wieczornego wyjścia na dach tego budynku. Widok, może nie powala na kolana, ale mając przy sobie aparat, nie mogłem nie spróbować nocnych ujęć. Niestety pora dość późna, a "zima" dość nieciekawa, więc trzeba będzie wybrać się tam jeszcze innym razem.